Od 1 października 2009 r. ruszyło w naszej gminie centrum monitoringu, które zlokalizowane jest w siedzibie Urzędu Gminy Jaworze tuż przy wejściu do Komisariatu Policji. Tym samym po wielu miesiącach przygotowań poprzedzonych testami oraz doświadczeniami z funkcjonowania podobnego systemu w Szkole Podstawowej Nr 1 oraz Gimnazjum im. Gen. Maczka włączono sześć kamer zlokalizowanych w najbardziej newralgicznych punktach Jaworza, które rejestrują wszystko to, co dzieje się na ulicach i w parku przez 24 godziny na dobę.
Jednak, by nie być gołosłownym, publikujemy poniżej informację, jaka ukazała się na stronach internetowych magazynu Super-Nowa oraz zachęcamy jednocześnie do obejrzenia relacji Aktualności TVP3 Katowice tutaj.
Wójt ma oko na wszystko
Jaworze może poszczycić się własnym monitoringiem. Program ruszył 1 października, a już ma swoich fanów, jak również zagorzałych przeciwników. Oni jednak pozostają w przeważającej mniejszości. „To zapewne ci, którzy demolują ławki w parku?” – zastanawiają się mieszkańcy.
20 kamer zainstalowanych w strategicznych miejscach Jaworza – w samym centrum, parku, amfiteatrze oraz szkołach – to zaledwie początek. Wójt przewiduje podłączenie innych, w zależności od potrzeb i finansów. Centrum monitoringu znajduje się w gminie.
– Każdy, kto wchodzi do urzędu może zerknąć na to co się dzieje w gminie. Na monitorze możemy zobaczyć kilka miejsc naraz. Ludzie przychodzą nawet tylko po to, aby się o tym przekonać – mówi Zdzisław Bylok, wójt Jaworza.
Do obsługi centrum wystarczy jeden człowiek. Przychodzi w godzinach wieczornych i przegląda materiał z całego dnia. Jeśli coś się wydarzyło od razu zgłasza to policji. Co ciekawe, od 1 października, a więc oficjalnej daty uruchomienia monitoringu, zrobiło się znacznie spokojniej. Zniknęli amatorzy taniego wina, którzy wieczorami siedzieli w parku, czy amfiteatrze.
– Zrobiło się spokojnie. Co więcej, przez te kilka dni od uruchomienia monitoringu, nie podjęliśmy jeszcze żadnej interwencji. Zdaje się, że spełnia już swoją funkcję – podkreśla wójt.
Koszt monitoringu wyniósł 60 tysięcy złotych. Środki pochodziły z budżetu gminy.
– To się po prostu opłaca. Z jednej strony chodzi o spokój i bezpieczeństwo. Z drugiej zaś nie będziemy musieli pokrywać szkód, które wyrządzają wandale. Połamane ławki, zniszczone lampy – to tylko część z nich – wylicza Bylok.
Mieszkańcy w większości są zadowoleni z nowości. Twierdzą, że będzie spokojniej, a i oni będą czuć się bezpieczniej. Nie przeszkadza im również to, że będą w oku kamery przez 24 godziny na dobę.
– Co z tego, że będzie śledzić nas na bieżąco, jak się ciszej zrobi? – pyta pan Jerzy, a wtóruje mu Aleksander:
– Najwyższy czas! Skończą się awantury w parku. Łobuzy przestaną ławki niszczyć – cieszy się mieszkaniec Jaworza. – Ileż można je naprawiać. Jednego dnia je odnowiłem, aby następnego nadawały się do wyrzucenia. Monitoring to super sprawa.
Katarzyna Górna-Oremus | 11.10.2009